Translate

Poznajmy się :)

wtorek, 17 lutego 2015

Cosmopolitan

Będę tęsknił

drink
Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania.


16-luty-poniedziałek

   Po prawie  trzech tygodniach mam niecałe trzy godziny tylko dla siebie. Jestem przez tą chwilę sam w domu i mogę robić to co chcę bez słuchania marudzenia i sugestii czy pomysłów na inny sposób spędzania wolnego  czasu.

     Po urlopie nadszedł czas dnia "zwykłego" Big jest na spotkaniu ze znajomymi ja zostałem sam.
Wieczorem niestety muszę iść do pracy, więc  tak do końca nie  mogę się zrelaksować.
Może zabrzmi to głupio ale cieszę się że urlop mam już za sobą. Był to piękny czas spędzony z  moją rodziną oraz druga część na wyjeździe do Pragi z Bigem, ale brakowało mi już czasu tylko dla mnie.
Takiego czasu jak ten teraz. Zwykłego poranka z herbatą, słuchania muzyki czy nawet pójścia do pracy.
I tak spędzam to popołudnie na  piciu  gorącej czekolady i czytania wpisów na blogach.

17-luty-wtorek

   W ostatnich trzech tygodniach miałem urlop. Jedną część spędziłem w domu rodzinnym. Z tęskniłem się za moja rodziną, tym bardziej z łezką w oku wspominam wspólnie spędzony czas, natomiast drugą część spędziliśmy razem z Bigem na zwiedzaniu Pragi. stolica Czech.
Już na wjeździe  do centrum zachwyca swoim urokiem i zabytkową architekturą.

     Wieczorem postanowiliśmy poznać miasto od strony clubów i barów. Dlatego tez trafiliśmy do Pubu w stylu amerykańskim lat 50-60. Kelnerki ubrane w krótkie jasno różowe spódniczki  chodziły z tackami między stolikami roznosząc zamówienia. Big zamówił standardowo piwo a ja chciałem posmakować drink COSMOPOLITAN- tak Cosmopolitan.
     Uśmiałem się gdy kelnerka z jeszcze większym uśmiechem niż mój postawiła drink na stoliku.
Finezyjny kształt kieliszka niczym miał się do stojącego obok  kufla z piwem.
Później w karcie odczytałem że Cosmopolitan to ulubiony drink bohaterek mojego ulubionego serialu "Sex w wielkim mieście" No cóż lubię ten serial, i chyba znam wszystkie odcinki na pamięć to jednak ten  szczegół uciekł mojej uwadze.

     Już po powrocie do domu następnego dnia wybrałem się na zakupy by zaopatrzyć się w kieliszek do drinków.
     I w taki oto sposób sobotni wieczór spędziłem  delektując się smakiem własnej roboty Cosmopolitan.
Nie był tak dobry jak ten zamówiony ale jak się nie ma tego co się lubi ...  :) 

     Kończę czytać "Brzoskwinie dla księdza proboszcza". Troszkę mi smutno.
Spacery ulicami Lansquente, zapach czekolady i odrobina magii wprowadzały mnie w dobry nastrój.
Będę tęsknił, sam nie wiem czy za Vianne, która tak jak ja czasami przez zamknięte oczy wpatruje się w życie  czy raczej za konserwatywnym i z pozoru chłodnym proboszczem Reynaud.
Jedno wiem na pewno napił bym się  teraz prawdziwej gorącej czekolady.






13 komentarzy:

  1. Czekałem aż cos napiszesz przez te 3 tygodnie co dziennie zaglądałem:). Lubię czytac Twoje wpisy:) aż w końcu jest*-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anonimowy :)
      Dziękuję bardzo za miłe słowa :)
      Przepraszam również za to że tak zwlekałem ale lubię pisać gdy czuję że chcę :)
      Miło mi że zaglądasz i mam nadzieję, ze jeszcze długo będziesz znajdywał u mnie coś dla siebie :)
      Pozdrawiam Oskar

      Usuń
  2. Zawsze licze na coś ciekawego i zawsze tak jest. Pisze Pan bardzo przyjemnie. Mówię na Pan:* poniewaz mam 18lat . Pozdrawiam Wojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów mi DZIADKU :P (żartuję)
      Możesz pisac na maila gaywmiescie@gmail.com albo na Facebook, jest odnośnik na Blogu :)

      Usuń
  3. Hey! mozna gdzieś znaleźć meila do Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej no to mam pytanie z czego jest kosmopolitan i jak smakuje nie probowalem go jeszcze, ja zakochalem sie w mohito w grecji :) a ostatnio ogladalem sex w wielkim miescie moj ulubiony odcinek chyba w Emiradach Miranda tam przeszla sama siebie hehehe normalnie ogladalem tyle razy ten odcinek, a mimo to zakazdym razem u aw mam do lez :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham ten serial i zawsze gdy oglądam to śmieje się w głos, bądź wpadam w tok myśli i przemyśleń.
      Cosmopolitan smakuje zarazem świeżo jak i słodko.
      Składniki to wódka cytrynowa, sok z limonki i sok z żurawin, który własnie nadaje słodkości jak i lekki smak goryczy.
      Mohito chyba tez piłem niestety nie w Grecji, aczkolwiek nie pamiętam smaku, kojarzę z nazwy.P

      Usuń
  5. Dokladnie mam to samo tok mysli przy ogladaniu tego. I ogladam czesto powtorki jak sa i nie nudzi mnie.
    Ooo jak super mam wszystkie potrzebne skladniki do kosmo jutro bede dzialac hehehe :p
    Ja pilem mohito w tylu roznych miejscach i ani w Pl ani Nl nie pilem tak pysznego jak w Grecji moj pierwszy, po prostu jak sie przyssalem to wypilem na raz takiego wielkiego w tej duzej szklance jakies 300/350 ml i nic a potem mialem weeeesolo heheh barmanka byla super i umiala mega drinki sam w domu czesto robie jak tylko mam bacardi a skladniki to lod, swieza mieta, limonki, biale bacardi, troche czystej wodki mozna dodac ona dodala lub nie i troche wody mineralnej wstrzasnac i gotowe pysznosci sprobuj polubisz a zwlaszcza w wakacje na upaly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Będę musiał spróbować :) Oj naród się rozpił ha ha ha :D

      Usuń
  6. Widzę, że dużo razem podróżujecie, super! Łączycie przyjemne z pożytecznym ;) Gdzie już byliście? Na drinkach się nie znam więc raczej nie pogadamy o nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Big bardzo lubi podróżować Szczególnie upodobał sobie Rzym, natomiast ja bardziej Wenecję czy Portugalię. Zwiedzaliśmy też Polskę, teraz też dużo jeździmy po Niemczech.
      Czasami robimy nawet tylko takie jedno dniowe wypady gdzie w ciekawe okolice.

      Usuń
  7. Wcale sie nie rozpil no moze nie caly ja bardzo zadko pije ale jak mam sie napic to cos wybornego heheh
    Zazdroszcze Wam tego podrozowwnia, tez bym chcial bo to uwielbiam i chcialbym zwiedzic w moim zyciu jak najwiecej, tylko moj nigdy nie chce, nigdy nie ma czasu lub kasy az tak by sobie pozwolic a to guzik prawda nie lubi i juz ale pow nie jade w tym roku do Paryza do znajomej albo z nim albo sam....

    OdpowiedzUsuń
  8. Sex w wielkim mieście? Wspominam z rozrzewnieniem. Zamiast Cosmo wolę jednak zwykłe mohito lub dżin z tonikiem, wszystkie kojarzą mi się pozytywnie - Kraków, Berlin i zwykły Poznań. A co do książek, hm, przeczytam przez Ciebie zachwalaną, a sama polecam Zabójstwo Buziaczka:D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za uwagę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...