Translate

Poznajmy się :)

niedziela, 17 listopada 2013

Witam!

Witam Czytelników na moim blogu! 

 
gejowski blog
Zdjęcie: Opracowanie własne, zakaz kopiowania.

                                           
                                                           


  Zbliża się godzina 22, za oknem ciemno, pochmurno  tylko latarnie oświetlają zmoczone deszczem chodniki  i ulice. Ogólnie ponury widok listopadowej  nocy .
Siedzę w domu przy biurku, jem  ciastka  popijając sokiem z czarnej porzeczki.  Zabieram się do prowadzenia bloga , o którym  założeniu myślę już od dawna.
Wielokrotnie już miałem plan jak ma wyglądać wstęp! Niestety pomysły z mojej głowy gdzieś się ulotniły .
      Nazywam się Oskar!  Mam 27 lat. Jestem od czterech  lat w związku z chłopakiem, nazywam go Big ;) i tak będę go tu przedstawiał.
      Zanim będę wam zostawiał notatki z moich przemyśleń i rozważań, chciałbym wam przedstawić krótko moją historię.
      Nie od zawsze wiedziałem, że jestem geje. Dość późno się o tym  zorientowałem, a nie wspomnę o tym, że dość późno zacząłem żyć jako  JA!.
    Mając około 16 lat poszedłem do szkoły średniej. Tak naprawdę rozwój mojej osoby kształtował się właśnie w szkole. Tam poznawałem dziewczyny w których się podkochiwałem, a z którymi nigdy nie byłem w związku , nawet jeśli któraś  z nich była mną zainteresowana .
Nie wiedziałem dlaczego nie jestem taki jak inni koledzy, którzy mają dziewczyny?. Spotykają się z nimi, całują a ja nie! Pragnąłem mieć dziewczynę, ale byłem za bardzo wstydliwy, poprzez  swoje kompleksy. Widziałem się jako niskiego kurdupla z okularami o wątłej sylwetce. Tak bym siebie opisał w tamtym czasie. Całe moje życie to była walka z kompleksami, chociaż to dziwne bo na brak zainteresowania nie narzekałem więc czy mój obraz samego siebie nie był przesadzony ?...
Zacząłem przyglądać się starszym kolegom ze szkoły. Szczególnie na uwadze miałem tych umięśnionych typków ubranych tak by podkreślić swoją sportową sylwetkę, patrzyłem i mówiłem oh .. chciałbym tak wyglądać.
Dążyłem do tego  swojego ideału, ale rzecz nabrała innych barw gdy zorientowałem się, że Ci chłopacy nie są dla mnie tylko wzorem , ale zaczynają mi się podobać .
W tym samym czasie poznałem pewną dziewczynę. Ola bo tak ma na imię.
     Dziewczyna od razu zakochała się we mnie (zauroczyła rzecz jasna ). Zacząłem z nią sms-ować , pisać listy i spotykać się.  Widziałem że zaangażowała się, ja w sumie też. To była pierwsza dziewczyna do której moje serce tak naprawdę zabiło. Myślałem  o niej  wieczorami, marzyłem tak jak normalny zakochany nastolatek. Mój kontakt z z nią na poziomie flirtu trwał około roku.
Przez ten rok czasu wielokrotnych wspólnych spacerów imprez, nawet się nie pocałowaliśmy, pomimo tego ,że bardzo chciałem.
   Nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak jest ?Chcę ale tak jak bym nie umiał.
Pewnego razu jak na każdym innym spotkaniu z Olą, postanowiła zadać mi bardzo nie wygodne pytanie! Czego ja tak naprawdę chcę ?! Czy chce  z nią być , czy nie?
Tu odezwała się moją natura. Chciałem by przy mnie była, gdyż jej obecność sprawiała mi przyjemność, ale wiedziałem też, że nie mogę jej dłużej oszukiwać i postanowiliśmy być tylko przyjaciółmi ,a brzmiało to tak jak w każdym banalnym filmie .
     Czułem, że dzieje się ze mną coś dziwnego! Porzuciłem towarzyskie życie, postanowiłem nie umawiać się na żadne randki, omijałem szerokim łukiem imprezy i inne tego typu spotkania.
W tym czasie poznałem pewnego chłopaka- Darka. Dołączył do mojej grupki znajomych z osiedla.
 Przyznam szczerze, że nie przepadałem za nim, on chyba tez nie darzył mnie aż tak wielką sympatią.
Kilkakrotnie zdarzyło się tak,że gdy nasi znajomi wieczorem rozchodzili się do domów my zostawaliśmy.
    Dziwnie się czułem w jego towarzystwie. Nie mieliśmy wspólnych zainteresowań, więc rozmowa nam się nie za bardzo kleiła. Jedynym takim tematem który nas łączył to był temat seksu, erotyki, którego nigdy nie poruszaliśmy w towarzystwie innych znajomych.
     Nie będę teraz streszczał naszych rozmów czy opisywał jak wyglądały nasze spotkania bo nie jest to aż tak istotne jak jeden incydent.
     Na jednym ze spotkań Darek przyniósł gazetę porno heretycką. Oczywiście byliśmy  wieku ok. 18 lat więc nam hormony buzowały :P a podczas przeglądania tej że gazety  Darek, rozpiął rozporek i zaczął się masturbować przy mnie.
Może teraz was zaskoczę ale ja nie powieliłem jego zachowania. Trwałem przy tym przez wiele takich spotkań , gdzie Darek robił to co robił a ja patrzyłem .
Pewnego razu dałem się namówić na wspólną masturbację .
Dziwne było to, że poza takimi spotkaniami raz na jakiś czas bo nie były one częste, nie mieliśmy ze sobą kontaktu , nawet zaczęliśmy kumplować się z zupełnie innymi ludźmi.
Spotykaliśmy się tylko po to by rozładować swoje seksualne potrzeby .
Kres naszych spotkań nastał wtedy gdy mieliśmy pierwszy seks. Pierwszy ze sobą i ostatni.
Nigdy potem się już  w tym celu nie spotkaliśmy, a kontakt zaczął się urywać na tyle, że dziś po prawie 10 latach nie widujemy się w ogóle. Jeśli nawet odwiedzę rodzinne miasto i natkę się na niego , to są tylko standardowe pytania co i jak u Ciebie ?. Rozmawiamy tak jak by nic się nie stało, chociaż , ja zawsze czuje się skrępowany .

    Darek , choć dziś nie znaczy dla mnie zupełnie nic ,to był  tym zapalnikiem, który uświadomił  mi moją sytuację.        Zrozumiałem dlaczego zachowywałem się tak a nie inaczej w stosunku do dziewczyn.
Zacząłem zgłębiać ten temat.
Wtedy pierwszy raz zalogowałem się na portalu randkowym   dla gejów .
Poznawałem wiele osób, tzn.  poznawałem, pisałem z nimi maile, nigdy z nikim się nie spotkałem, do czasu gdy poznałem Roberta. Przystojny chłopak w moim wieku, który tak jak ja dręczył się z tym że jest homo.
Z Robertem postanowiłem się spotkać, on tak samo jak i ja był bardzo ostrożny, oboje baliśmy się ,że to że jesteśmy gejami  wyda się i dowiedzą się o tym nasi znajomi. Robert mieszkał w Niemczech, więc nasz kontakt ograniczał się do e-maili i spotkań w okresie letnim gdy odwiedzał swoją rodzinę.
       Robert po tych prawie sześciu  latach znajomości j jest moim najlepszym przyjacielem.
Miedzy nami nigdy do niczego nie doszło, od początku czuliśmy że połączy nas przyjaźń!
Miałem tą przyjemność dorastać u boku mojego przyjaciela, który tak samo jak ja poznawał siebie.
Ja do tego czasu jestem już w czteroletnim związku a Robert, niestety nie może ułożyć sobie życia z kimś dłużej jak miesiąc czasu-sorry był taki koleś z którym był trzy miesiące.
 Tak w skrócie wyglądała by moja historia , z czasem będę powracał do przeszłości , bo wydarzeń w moim życiu było więcej niż tylko te co opisałem ale to wszystko  z czasem.

    Mam nadzieję, że przeżyjecie  z moim blogiem i ze mną miłe chwile, czasem z żartem a czasem an pwoażnie, skłaniając nas do przemyśleń.
Pozdrawiam ciepło Oskar.
PS-Przepraszam za wszystkie błędy, które pojawiają się w mojej pisowni :P

3 komentarze:

  1. Błędami się nie przejmuj, w miarę pisania i czytania będzie ich mniej ;-)

    Ciekawą postacią musisz być. Wydaje mi się, że wiele przeszedłeś w życiu no i drugie tyle przed Tobą, ale teraz już wiesz kim jesteś i będzie z górki ;-)

    Życzę Ci powodzenia i wielu radosnych chwil zarówno tu na blogu jak i w życiu realnym ;-) (prywatnym i zawodowym).

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro ktoś zaczyna bloga od nagiej foty to już z góry wiadomo, że nie ma nic mądrego do powiedzenia, no i nie pomyliłem się po przeczytaniu tego wpisu.
    A tak na marginesie... by prowadzić bloga to najpierw trzeba nauczyć się pisać po polsku i nadrobić zaległości ze szkoły! Lepiej mniej pić, a więcej czytać, bo braki edukacyjne wychodzą już po kilku pierwszych napisanych zdaniach... Poza tym warto zaopatrzyć się w słowniki ortograficzny i języka polskiego! Internet to miejsce publiczne, więc jakiś poziom jednak obowiązuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      Dziękuję Ci za uwagi. Nad błędami staram się panować, ale gdy ma się dysortografię i teksty piszę pod wpływem emocji i chwil ciężko mi je kontrolować. Chociaż to żadna konkretna wymówka.
      Co do zdjęć, fotki jeśli są nagie, to nie wulgarne, a takich zdjęć jest naprawdę mało.Każdy obraz /zdjęcie staram się dopasować do treści a treści są różne, proponuję zapoznać się z niektórymi, nie oceniać pochopnie. Jeśli chce oceniać mnie "dzisiejszego" to błędem jest krytyka za teksty z przed trzech lat.
      Blog zacząłem pisać jakieś trzy lata temu, przez ten czas się rozwijał. Co do książek -kolego/koleżanko, proponuje przejrzeć posty, poczytać i następnie się wypowiadać. Na moim blogu poświęciłem sporo miejsca książkom gdyż jestem ich miłośnikiem, czytam książkę praktycznie za książką.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Dzięki za uwagę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...